Autor: Michał Culek

Dariusz Dunowski

Jak rozpoczęła się twoja przygoda z dubbingiem? To było dawno, dawno temu, kiedy jeszcze chodziłem do liceum. Stało się coś, czego – tak naprawdę – do dzisiaj nie rozumiem: dubbing mnie zauroczył, urzekł – cokolwiek to znaczy. Może zadziałała jakaś magia, a jako młody człowiek nie bardzo chyba miałem wybór – musiałem się temu poddać. I pomyślałem: to fajny pomysł na życie. Pochodzę ze Szczecina, więc żeby być blisko studia, w którym dubbingowało się filmy, postanowiłem przyjechać do Warszawy i tu studiować romanistykę. Wtedy poznałem Zofię Dybowską-Aleksandrowicz – mamę Miriam Aleksandrowicz. Przez rok chodziłem do pani Zosi na nagrania;...

Read More

Hanna Kinder-Kiss

Jak zaczęła się Pani przygoda z dubbingiem? Zaczęła się ta moja przygoda wspaniale. Pani Redaktor z redakcji programów dziecięcych usłyszała mnie w programie TV – „Ala i Alek” – program edukacyjny dla klas I – III i postanowiła, że to ja mam dubbingować Dorotkę w „Czarodzieju z krainy OZ”. Szczerze mówiąc, musiała trochę powalczyć, ale w końcu wygrała. I tak, moją pierwszą rolą w dubbingu stałą się od razu główna rola. Dzięki wspaniałej ekipie i przede wszystkim cudownym kolegom, wrzucona od razu na głęboką wodę nie utonęłam a zaczęłam pływać. Jakim postaciom użyczyła Pani swego głosu. Proszę powiedzieć o postaciach, z którymi się Pani zżyła. Próbowałam, lecz nie jestem w stanie policzyć wszystkich postaci, które grałam. A te mojemu sercu najmilsze ? Każda to morze wspomnień. Chyba dlatego, że bardzo lubię, wręcz kocham to, co robię, błyskawicznie przywiązuję się do tych, którym użyczałam głosu, serca i rozumu – inaczej się chyba nie da. Ale w skrócie, może te, co najpier przychodzą mi na myśl : Dorotka z „Czarnoksiężnika z Krainy Oz”, Mowgli z „Księgi Dżungli”. Rudy z „Pani Łyżeczki”, Pysia z „Wuzzli”, Henrietta z „Trzech Małych Duszków” no i oczywiście Daisy – narzeczona Kaczora Donalda. Jak długo pracuje Pani w dubbingu? Dubbinguję filmy, według moich obliczeń – dokładnie, niestety nie pamiętam, ale coś około 18 lat. Kawał czasu, mnóstwo ról, reżyserów, aktorów, różne studia. Z którymi aktorami pracowało się...

Read More

Olga Bończyk

Jak się zaczęła Pani „przygoda” z dubbingiem ? – To było sześć lat temu. Mój mąż, który w dubbingu pracował już od roku zachęcał mnie, bym spróbowała swoich sił. No i tak to się zaczęło. Zaczynałam u znanej reżyser Miriam Aleksandrowicz, która angażowała mnie do drobnych rólek, ale z czasem ta współpraca się poszerzała a moje umiejętności się rozwijały. To mi pomagało w zdobywaniu ról większych, trudniejszych i bardziej odpowiedzialnych. Dodatkowym moim atutem w dubbingu jest to, że umiem śpiewać, co jest nieocenione w tych bajkach, w których piosenki grają główną rolę. Jaki był Pani pierwszy debiut w dubbingu...

Read More

Justyna Bojczuk

W filmie „Żółwik Sammy” grasz postać o imieniu Karola ? Możesz coś powiedzieć więcej o swojej postaci ? Karola jest bardzo nieśmiałą i przyjacielską żółwiczką, która będąc małym żółwiątkiem poznaje Sammiego. Ta znajomość w późniejszym wieku zaowocuje długą i zarazem niezwykłą podróżą. Czy rola Karoli to jest jakaś większa rola czy tylko mały epizod ? Jest to większa rola. Czy podobała ci się grana przez ciebie postać ? Czy znajdujesz w jej cechach charakteru wspólne podobieństwa do swoich cech ? Postać Karoli była bardzo zabawna 🙂 Cechy, które mnie z nią łączą to chyba nieśmiałość oraz chęć zwiedzania nieodkrytych...

Read More

Wizmur Joanna

Jak się zaczęła Pani praca z dubbingiem? To było 6 lat temu. Po ukończeniu szkoły Krakowskiej i zagraniu w kilku filmach, stwierdziłam, że to co robiłam dotychczas nie wystarczało mi, a ponieważ bardzo lubiłam dubbing, to stwierdziłam, że mogę spróbować szczęścia po drugiej stronie, właśnie jako reżyser. Pomyślałam sobie, że jak się tym zajmę będę mogła w pewnym sensie bardziej stanowić o sobie. Ponadto praca ta bardzo mnie ciekawiła. Tak więc porzuciłam deski teatralne (grałam w teatrze „Syrena”) i zaczęłam pracę w studiu „Start”, w którym zaproponowano mi pracę. Jaki był Pani reżyserski debiut? Debiutem moim był „Głupi i Głupszy” . To był serial rysunkowy na podstawie filmu pod takim samym tytułem. Następnie rysunkowe „Opowieści z Krypty”. Później dostałam szansę od losu bo w tamtych czasach zaczęła intensywnie wchodzić na nasz rynek wytwórnia Disney’a i wkrótce reżyserowałam „Alladyna i Króla Złodziei” – film rysunkowy przeznaczony do użytku domowego (kasety wideo). To był dość wysoki próg, bo ledwo zaczęłam a wymagania zostały podniesione. Który z filmów sprawił Pani największą trudność? Sporo trudności mi sprawił mi film „Atlantyda”, który był filmem czysto przygodowym, gdzie występuje sporo postaci bardzo charakterystycznych, taka zbieranina, jak ja to nazywam… „legia cudzoziemska”. Film ten stał się bardzo poważnym zadaniem… Było bowiem sporo dialogów i występowała duża malowniczość postaci. Każda postać była zupełnie inna. Tak więc „Atlantyda” była tym filmem sprawiającym, może nie tyle kłopot, ile potrzebę...

Read More

PRODUB

Dubbing społecznościowy

Ostatnie zwiastuny

Loading...

Archiwa